dom w Twoich rękach

Ciśnieniowy pasjonat

Nie ma wokół domu takich zabrudzeń, jakim bym nie podołała.

Z odpowiednim sprzętem ogarnę wszystko!

Off-home, czyli off-road sprzątania

Off-home, czyli off-road sprzątania
Wiosna to idealny czas na porządki i ostateczne pożegnanie z zimą. Jeśli masz dzieci, to zapewne widzisz jak zima dała się we znaki wózkowi twojej pociechy: zacieki z soli, piasek z chodników i inne ślady śnieżnych roztopów, a jeśli mieszkasz na wsi, to z pewnością znajdzie się i błotko. Warto zrobić z tym porządek.

Problemem podczas mycia wózków jest to, że nie pojedziesz nim na myjnię, poza tym potraktowanie powozu naszego maluszka silnym strumieniem wody również nie wydaje się najlepszym pomysłem. Jak połączyć wygodę myjni, a jednocześnie móc ogarnąć sytuację?Gadżetem, który zwrócił moją uwagę jest myjka terenowa Kärcher. To niewielkie urządzenie wielkości plecaka, które pomoże we wszelkich pracach porządkowych. Urządzenie wystrzeliwuje z pomocą specjalnej końcówki wodę pod ciśnieniem, która pomaga ściągnąć zabrudzenia, a pakiet akcesoriów zapewnia wygodne czyszczenie. To jakby mieć małą myjnię zawsze pod ręką.

Myjka terenowa Kärchera składa się z dwóch głównych modułów: pojemnika na wodę oraz właściwej myjki pompującej wodę. Moduły sprytnie składają się razem, dzięki czemu wąż i pistolet można przechowywać wewnątrz urządzenia. To wygodne jeśli chciałoby się zabrać myjkę ze sobą np. na kamping czy pod namiot. Napełnione wodą urządzenie waży ok. 5-6 kilogramów. Mężczyźni nawet nie zauważą tego ciężaru, a i kobietom nie sprawi on trudności. Całość po naładowaniu nie wymaga żadnego okablowania, w końcu to myjka mobilna.

Posiadany przeze mnie egzemplarz został wyposażony w pakiet dla rowerzystów. Składają się na niego środek czyszczący z dozownikiem, szczotka do szorowania oraz ściereczka do polerowania. Wszystko mieści się w specjalne pudełko, które na stałe można przytwierdzić do urządzenia głównego. Szczotka jest akcesorium przyłączanym do pistoletu myjki; każdorazowe naciśnięcie spustu sprawia, że główka szczotki wypełnia się wodą, co ułatwia mycie przy minimalnym zużyciu wody. Jeśli podobnie jak ja dbasz o to, by nie marnować wody, jest to opcja dla ciebie.

Swój egzemplarz przetestowałam już na wózku, sprawdził się także przy czyszczeniu plastikowej piaskownicy, która przeleżała dwie zimy w zapomnianym kącie ogrodu. Wyczyściłam nieużywane od lat rowery, a nawet pożyczyłam ją mężowi do ogarnięcia brudu w zakamarkach kotłowni. Jest to urządzenie do użycia wszędzie tam, gdzie brakuje nam dostępu do bieżącej wody. Ciśnienie nie jest wysokie, ale wystarczające do wymienionych prac porządkowych. Myjka z powodzeniem zastąpi niepraktyczną ścierkę i wiadro, a na dodatek wszystkie elementy zamykają się w modułach sprzętu, co pozwala utrzymać akcesoria w porządku przez cały rok.

Autor: Blogerka Niebałaganka